Uzytkownik emes napisal:
>>Mieszkalem pare lat w holandii. Tam sporo tanich aut jest po "kanalowaniu"
>>Ale w takich wynalazkach woda chlapala w dywanikach i siedzenia byly
>>mokre:)
>>Jak ktos wysuszy wilgoc i zacieki to zostanie ci tylko rozkrecenie
>>jakiegos elementu. Wode nie tak latwo usunac z kazdego zakamarka. Po
>>prostu obejrzyj dokladnie
> + musza byc zasniedziale kable, gdzies.
Gdzies, gdzie nie maja byc prawa zasniedziale. A jest mnostwo takich
miejc w kazdym aucie! Tylko trzeba sie znac.
Bez rozebrania pojazdu, NIC sie nie stwierdzi. Trzeba rozebrac w kilku
newralgicznych punktach i tam sprawdzic.
Zalezy jaki pojazd. Zaciekow na gabce wygluszajacej pod dywanikiem nie
da rady w zaden sposob usunac. Oczywiscie na upartego da rade, ale jest
to zbyt pracochlonne i czasochlonne, do tego trzeba miec odpowiednie
srodki i miejsce, jakas duza suszarnie ze stalym cieplym nadmuchem, ale
zacieki i tak i tak beda. Nawet minimalnie, a nie maja prawa byc.
Pod roznymi plastikami (tapicerkami), sa czasami jakies biale karteczki
ponaklejane, jak raz zalejesz taka karteczke, to koniec, bedzie zolta, a
jak nie zolta, to pofaldowana od wody. Generalnie bez rozebrania
pojazdu, nie sprawdzi sie czy byl zalany. Ale laik tego nie oceni golym
okiem. Trzeba rozbierac auta, by wiedziec (znac), jak wyglada auto
FABRYCZNE, ktore jest nieruszane w zaden sposob. Ja mam takiego jobla,
ze rozpoznaje nawet czy ktos jakas opaske niefabryczna zamontowal gdzies
w instalacji elektrycznej, w miejscu, w ktorym fabryka nie montuje tu i
takich opasek. Kazda srubke rozpoznaje w VW. Czy jest z tego miejsca,
czy tez nie. Auto raz rozebrane nieprofesjonalnie, zawsze mozna
rozpoznac, w bardzo prosty sposob, to po prostu widac! Po sladach od
torxow, po zlym zamontowaniu, po zgieciach, po sladach od paluchow, od
jakiejkolwiek ingerencji. Czasem jest tak, ze czuc czy dany plastik byl
juz sciagany, czy tez nie. Czuc po samym odrywaniu go. Jak schodzi
latwo, to juz wiadomo ze bylo sciagane i ten kto to robil, nie wymienil
kolkow jednorazowego uzytku. Zawsze drugi raz, specyficznie sie
rozbiera, albo z reguly latwiej, albo ciezej. Zalezy jakie auto i
konkretnie co. Bo nawet jak ktos rozbieral i cos peklo, jakis zatrzask i
skleil to, to pozniej znow ciezej taki plastik schodzi. To sa takie
pierdoly, po ktorych bardzo latwo rozpoznac, czy cos bylo robione, czy
sciagane. Jesli rozbieramy auto w miejscu, w ktorym moga byc slady
jakiekolwiek zalania i widzimy, ze boczek, czy tapicerka, czy cokolwiek
innego, jakas listwa progowa itp. BYLA juz sciagana, to juz jest
podejrzenie, ze moglo byc wszystko rozbierane, do suszenia samochodu.
Dlatego mowie, zalezy wszystko od tego jakie to jest auto. Czy juz bylo
zabezpieczane (montowany alarm itp.) itd. Po tym na pewno latwiej dojcc
w miejsca, gdzie nikt nie dochodzi. Rozbiera sie takie rzeczy, ktorych
sie nie rozbiera, montujac np. alarm i inne temu potrzebne rzeczy, do
zabezpieczenia, czy zbajerowania samochodu.
--
/Pozdrawiam, Filip/
www.c3cars.com
http://www.brianmoss.com/home.htm
PMS++ PJ S+ p++ M+++(+) W+ P++:++ X(+) L+(++) B M+(++) Z+ T- W(+) CB++