|
Chyba przyszla chwila takze i na moje wrazenia ...
Juzer Piotr Lipski
| Emejurek wykazal sie jako swietny gospodarz i wspolkompan do picia i
| sluchania bluesa. Dzieki Niemu mielismy zapewnione uslugi transportowe
| (:P) oraz dobre doradztwo na temat co-gdzie-zjesc-lub-wypic etc.
No wiec IMO jak kto nie ma gdzie pojechac, to niech jedzie do Olsztyna, bo
Emejurek ugosci go jak krola !!!
Jajeczniczka na powitanie (lekko scieta lub wg zyczen), wystawny obiad
(zasluga malzonki Basi) i uroczy wypad nad jezioro na pozegnanie (w
trojke) ...
No, mowie, nie mam slow ...
| BTW, nastawilem sie, ze Emejurek to bedzie jakis taki siwiutenki, lekko
| zdziwaczaly dziadzio z laska albo o kulach, tymczasem poznalem
| energicznego i dynamicznego czlowieka
O to to ! Tez sobie inaczej Jurka wyobrazalem, glownie przez te
"emeryckie" deklaracje ...
A to zupelnie "przecietny" czlowiek, w naszym wieku, tyle ze na emeryturze
! ;-)
Szczesciarz !
| KN, jak sie okazalo, wcale nie jest jakims
|
elektroniczym-botem-do-udzielania-fenomenalnych-odpowiedzi-na-pytania-acce
ss
| owe tylko calkiem ustandaryzowanym homosapiensem z prawidlowo parzysta
| liczba odnozy, wzroczy i innych tam takich... BARDZO sie ciesze, ze Go w
| koncu osobiscie poznalem, ze wypilim razem piwko, poszlajalim sie po
| Olsztynie (Kortowo jest na tyle rozlegle, ze naprawde da sie tam
| zabladzic, kto by pomyslal, no no...), zaliczylim grecka knajpke,
| pogadalim o Rurznych...
Zwlaszcza Rurznych obgadalim baaardzo !
Ale tak naprawde to figa ! Nikogo nie obgadywalim ! Moze Durysa troche, co
to sie z nami swoim /porto/ nie chcial napic (lomatkobosko jakie to
slodkie ...) ino podrzucil strachliwie, niczym kukulka, i utlenil sie
abysmy go nie pobili ...
Co to my, kurde, w Polsce swoich firmowych jabcokow nie mamy ???
;-)
A tak naprawde, to, Pawel, chwala Ci za ten przemily gest !
A PL, mimo pierwotnej poprawnosci, szybko przeszedl na sypanie anegdot,
jak z rekawa !
Nieoceniony !
| Sam festiwal w tym roku byl zdominowany przez wykonawcow
| zagramanicznych, polskie kapele byly moze ze trzy, i (jak Jurek
| wspominal) graly zdecydowanie najlepiej. Kapele zza zachodniej granicy
| zbyt czesto uciekaly w country, rocka i inne gatunki nie za bardzo
| spokrewnione z bluesem. A jak juz grali bluesa, to zazwyczaj byl
| przerost instrumentarium nad technika gry - co z tego, ze mi wyskoczy
| na scene jakis Otis (to ta firma od wind, no nie?) ze skladem
| instrumentalnym prawie jak orkiestra symfoniczna, i ze da czadu, skoro
| te jego bluesiki nie dosc ze mocno udzezowione i chwilami
| ucountry'owione, to jeszcze zagrane dosc... przecietnie (skoro gosc
| sprzedal ponad 50 mln egzemplarzy swoich plyt, to swiadczy glownie o
| jego talentach ekonomicznych :D).
Badx Piotr sprawiedliwy ! Przy michale wisniewskim to on nadal parias !
I pewnie sam se te plyty wykupil !
(mowi dzezmen do dzezmena)
- Stary, kupiel Twoja plyte !
- a, to Ty !
| Czyli ogolnie rzecz biorac, ONB 2003 z mojego peelowego puktu widzenia
| udaly sie rewelacyjnie pod wzgledem towarzyskim (w okolicach 15 w
| dziesieciostopniowej skali)
Z czego 14,99 przypada na PL-a Towarzyszke (przemila!), reszta na Jurka i
mnie ...
:-]
| oraz calkiem przecietnie pod wzgledem
| muzycznym (wiekszosc kapel oceniam - subiektywnie ofkors! - na
| gdzies-tak-okolo 3
Ja tam do bluesa mam obecnie stosunek lekko chlodny! Nie na bluesa tam
jechalem (!) lecz dla peelow i emejotow ... I, wiecie, takie grupowe
spotkania maja cos w sobie !
Moze dlatego, ze (bez daleko posunietych uogolnien) ludziska madre na tej
Grupie sa ! i nietuzinkowe !
Wiec na spotkaniach w przestrzeni niewirtualnej nie sposob sparzyc sie !
Oby tak dalej !
A Piotrowi L. i Jurkowi Eme. serdeczne podziekowania za wspaniale chwile !
Te, Wy inni, zalujta !!!
--
KN
archiwum grupy:
http://groups.google.pl/advanced_group_search?&as_ugroup=pl*msaccess
|